Czy audiofile istnieją naprawdę?

Istnieją rzekomo osoby, których słuch jest znacznie bardziej czuły na wszystkiego rodzaju zakłócenia i niedoskonałości dźwięku niż słuch przeciętnego człowieka. Z tego też względu sprzęt stereo z którego korzystają musi być najlepszym z dostępnych na rynku. Czy jednak audiofile (bo tak nazywa się tego typu ludzi) istnieją naprawdę, czy może to chwyt marketingowy?

Każdy chciałby być supermenem i mieć wyostrzone zmysły. Gdy więc istnieje okazja, by w sposób nieweryfikowalny pokazać swoją wyższość nad „zwykłymi śmiertelnikami”, to czemuż by z niej nie skorzystać? Można powiedzieć, że ma się taki słuch, że wychwyci się nawet najmniejszy szmer i najprawdopodobniej nikomu nie przyjdzie do głowy tego podważyć lub sprawdzić. Oczywiście by zachować pozory, trzeba kupić taki sprzęt stereo, który będzie świadczył o nadludzkim słuchu. Dziś nietrudno przecież o porządne głośniki. Wszystkie dobre sklepy w internecie mają w swojej ofercie szereg głośników, których czystość dźwięku jest poświadczona różnymi certyfikatami. Jeśli iść tym tropem, każdy może zostać dziś audiofilem. Oczywiście o ile posiada odpowiednią ilość środków na swoim bankowym koncie – za jakość (dźwięku) się płaci.

About the Author